„To już jest koniec” - ta piosenka pobrzmiewała zawsze na koniec imprez studenckich w kultowym białostockim klubie „Herkulesy”. Była piosenką- symbolem, bo oznaczała, że nieuchronnie zbliża się koniec imprezy, nie było już bisów, ani próśb o kolejny kawałek. Tak też teraz niestety zbliża się czas testowania HTC Chacha...
Dwa miesiące minęły błyskawicznie, a Chacha towarzyszyła mi w domu, na wakacjach, podczas gotowania, spacerowania i zwiedzania.
Co najbardziej polubiłam w Chachy:
-klawiatura qwerty, ułatwiająca pisanie sms-ów, e-meili
-fajna obudowa srebrna- szybka poczta w telefonie
-doskonale wyszukuje wi-fi
-dobra jakość fotek w dzień (panoramy w programie Photolaf - bardzo fajne)
-Talkig Tom (który czadowo zniekształca mój głos),
- full aplikacji do ściągnięcia z Android Marketu (dużo darmowych)
-szybki klawisz facebooka, naprawdę przydatny
-łatwa obsługa poczty e-mail
-dobra nawigacja i system GPS
- prosty interfejs i fajny wyświetlacz
- dużo mozliwości personalizacji (skórki, tapety, sceny, dzwonki itd)
- bardzo dobra jakość dźwięku nagrywanych notatek głosowych i filmów
- HOT-SPOT - możliwość podłączenia przez USB do komputera i korzystanie z Internetu z komputera lub z Internetu z telefonu na komputerze
Wady Chachy:
- bateria i tylko tyle :) za krótko trzyma przy intensywnym użytkowaniu
Technologicznie dzięki Chachy jestem baaardzo na plus, nie wiedziałam, jakie triki i bajery są dostępne w obecnych smartphonach, a jednak udało mi się rozszyfrować wiele funkcji podczas realizacji zadań.
Więc tak czy siak wychodzę z testów zwycięsko :)!!
Nie zmieniam telefonu co pół roku, zatem dotąd miałam różne Nokie, Motorolę V3 ( cudna srebrna) miałam do niej ogromny sentyment, potem jakiś rozsuwany Samsung (modelu nie pamiętam), a ostatnio Samsung Avila i czasem korzystałam z mężowskiego Samsunga Omnia.
Zatem przy czasie rozliczeń mały wykresik porównujący trzy modele – Chachę, Samsunga Omnię i Avilkę :)
Refleksje końcowe pewnie jeszcze będą :)
oraz realizacja zadania ostatniego - reklama Orange :) Już sie koncepacja tworzy w głowie, realizacja w weekend